sobota, 22 lipca 2017

Wpis 43. Coś znowu jest na rzeczy, gdyż trwa w najlepsze odtajnianie archiwów dotyczcych UFO, czyli NOL.



NOL - Nieznane Obiekty Latające, to właściwie ZOL - Znane Obiekty Latające. Może jeszcze nie wszystkim tak dobrze znane, lecz wtajemniczonym jak najbardziej wiadome. Oczywiście, że są to pojazdy innych Pozaziemskich Cywilizacji. Oczywistym jest też fakt ich obecności na Ziemi i to od wielu, wielu milionów lat. A powiedzenie „Obcy są wśród nas” wcale nie jest żadną przesadą, bo tak jest w istocie. Nasi Krewni z Przestworzy Wszechświata bardzo dobrze potrafią się do nas upodabniać. Przecież mają nieziemską technikę, wspaniałe urządzenia i niemal nieograniczone możliwości, więc to dla nich nic trudnego. Czy mają jakieś wrogie zamiary wobec nas? Nie, nie mają. Mają je natomiast ci, co nami rządzą. To oni ciągle coś knują przeciwko nam. W takim razie pytanie - czy ta cała działalność upublicznienia tak ściśle tajnych do tej pory akt, to przygotowania do czegoś poważniejszego, czegoś na większą skalę? Przypuszczamy, że tak, ponieważ domysły o pojawieniu się jakiegoś „wybawiciela świata”, podstawionego przez możnych tego świata nie są niczym odkrywczym. To przy jego pomocy chcą wprowadzić ostateczny bałagan światowy. I właśnie to ze strony naszych rządzących grozi nam największe niebezpieczeństwo, a nie ze strony Innych Cywilizacji, pod które to zamierzają się podszyć wojska różnych ziemskich rządów, dla upozorowania najazdu, inwazji w wykonaniu „Obcych”.
 .

wtorek, 18 lipca 2017

Wpis 42. Przyjazd „książęcej” pary do Polski pod hasłem okazania „przyjaźni i szacunku”…



Na ten temat nie będziemy się zbyt dużo rozpisywać, bo i za bardzo nie ma o czym. Można odnieść wrażenie, że babcia „królowa” wysłała młody narybek, żeby zdobywał doświadczenie w przekazywaniu masońskich nakazów, poleceń i żądań, kierowanych do poddanych sobie rządów poszczególnych państw. Ciekawe jakie tym razem będą rozmowy w cztery oczy i czego tym razem będą one dotyczyć. Czy znowu są planowane jakieś iście bałwochwalcze czary i zabobony? Dwa dni to trochę dużo jak na zwykłe odwiedziny, zwłaszcza, że to nie jest żadna głowa państwa, ani jedna ani druga. W niczym to jednak nie przeszkadza, by środki masowego przekazu nadały tej nieciekawej i wręcz nudnej sprawie jakiegoś wyjątkowego znaczenia. Jest teraz wiele innych i o wiele, o wiele poważniejszych wydarzeń, o jakich powinno się trąbić każdego dnia i to w każdym zakątku Ziemi. (Duchowy Rozwój, Nibiru, Energia Czwartego Wymiaru, Energomagnetyczne Zabezpieczenie Ziemi, Oczyszczanie Ziemi, Przeobrażenie, Wolna Energia, Zmiana Kosmicznego Cyklu).
.

niedziela, 16 lipca 2017

Wpis 41. Czy to może już? - bo Nibiru tuż, tuż…

Oczywiście sami tego również nie wiemy, czy to właśnie teraz zbliża się ten czas. Nie, nie - nie czas żadnego tam końca świata, lecz czas rozpoczęcia się takich wydarzeń i takich zmian w naszym wymiarze, jakich na Ziemi dawno nie mieliśmy, co najmniej w ostatnich kilkunastu tysiącach lat jej burzliwej historii. A jeśli myślimy, że Duch Święty wyjawi nam tę tajemnicę, kiedy ma to wszystko się rozpocząć, to jesteśmy w grubym błędzie, ponieważ to On sam powiedział, że nic z tego, ponieważ żadnych dat to On nie podaje. Niemniej pozostawił nam ciekawą wskazówkę. A właściwie to wskazał na trzy rzeczy. Jedna - będzie już tyle nieprawdziwych dat „końca świata”, że kiedy nadejdzie ten właściwy czas, to już nikt nie da temu wiary. Druga - Sam Ojciec Niebieski postanowił o położeniu kresu temu wszystkiemu, co obecnie na Ziemi bez przerwy się wyrabia. To są ostatnie chwile względnego spokoju i złowrogiej ciszy przed burzą. I jest rzecz trzecia - nasilenie się katastrof naturalnych aż do takich, po jakich ludzkość nie będzie w stanie się już podnieść, gdyż będzie to już prawdziwa klęska humanitarna. Opiekun Ziemi uprzedził nas wyraźnie - jest w przygotowaniu klika takich mocniejszych kataklizmów, jakie skutecznie i porządnie mają potrząsnąć ludzkością. Tak mocno, żeby w końcu ta się obudziła ze snu, z tego letargu powodującego tak ogromny marazm myślenia i w ogóle zabójczy nieżyt umysłu, żeby ostatecznie przeprowadzona kuracja wstrząsowa (i to porządna kuracja wstrząsowa) była tym razem najskuteczniejszą ze wszystkich, jakie mieliśmy do tej pory. Igraliśmy z ogniem ignorancji, igraliśmy, no to żeśmy się doigrali…
 .

wtorek, 11 lipca 2017

Wpis 40. List otwarty do Narodu Rosyjskiego i do wszystkich Słowian.


Narodzie Rosyjski - nasze Siostry Słowianki, nasi Bracia Słowianie i wszyscy Wielcy Słowianie na całym świecie. Jesteśmy Jednością i wielką potęgą, ale nie dlatego, żebyśmy same i sami mogli to sprawić, lecz jedynie dla tej przyczyny, dla jakiej Panu na Niebiosach, naszemu Ojcu Niebieskiemu Jahwe tak się upodobało, ponieważ to On Sam tak zechciał. Zechciał, abyśmy w jedności przez długie tysiąclecia trwali, ukazując całemu światu chwałę Samego Ojca Stworzyciela, jak na Jego godne i żyjące w powszechnej zgodzie dzieci przystało. Aż do czasu. Nadszedł bowiem Czas, nastała bowiem taka Energia w tym wymiarze, jaka zaprowadziła swój nieporządek i doprowadziła do zniszczenia. Swoim zasięgiem dosięgła i nas, tak jak i wszystkie starożytne, wielkie kultury. Żadna z nich nie wytrwała w swojej pierwotnej postaci do czasów obecnych. Nastąpiło to, co miało nastąpić i nie uniknęliśmy tego, co było nie do uniknięcia. Na Ziemi zapanowała Energia niska, ociężała i nierozumna. Postanowiła działać przeciwko Dobru, Światłości i samemu Życiu. W naszym świecie dokonała strasznych rzeczy. Wyrządziła wiele krzywd Matce Naturze i Matce Ziemi. Rozpanoszyła  się w naszym wymiarze ponad wszelką miarę. W tym powszechnym nieładzie zatraciliśmy swoją Boską tożsamość i zapomnieliśmy o naszym wspólnym Wielkim Ojcu Jahwe.
.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Wpis 39. Trump w Polsce i po tru(m)pach do celu.



Czy możemy sobie pogratulować udanych odwiedzin głowy (nie)rządu zza Oceanu? Zdaniem nie naszej władzy z pewnością tak i to pod wieloma względami. A tym najważniejszym, to sprawa naszego „bezpieczeństwa”. Już nie będziemy się o tym rozpisywać, gdyż wszyscy rządzący trąbią o tym i to aż do przesady. Szczególnie jeden taki minister uśmiecha się od ucha do ucha - taki szczęśliwy. Sam odwiedzający nas prezydent - tak wielce zachwycony Polską i wyznający jej swoje najbardziej płomienne uczucie - wpada na jeden dzień (i to nie cały) do swojego „sojuszniczego” kraju. Wpada pospiesznie na krótką chwilę, prawie jak po ogień żeby coś tam powiedzieć i swoje zrobić, i już go nie ma. A to wszystko przy wtórze histerycznego zachwytu środków masowego przekazu, ukazującego te „odwiedziny” jak największe wydarzenie w tysiącletniej historii Polski. I do tego wszystkiego jeszcze cały ten spęd i zbiegowisko gapiów. Zupełnie jak w czasach szkoły podstawowej. Jak przyjeżdżał jakiś zwierzchnik demoludów, to cała trasa przejazdu musiała być bardzo ładnie obstawiona. No i oczywiście w wiadomościach telewizyjnych czy w innych oficjalnych doniesieniach dziennikarskich, żadnego złego słowa tak o gościu, jak i o jego knowaniach.
.

sobota, 8 lipca 2017

Wpis 38. Góra Ślęża to Śląski, a właściwie Słowiański OLIMP.

A Olimpem jest dlatego, ponieważ i my Słowianie swój panteon bogów przecież mamy, a kto wie, czy to właśnie nie Grecy od nas go skopiowali. Skoro łacina bezpośrednio na naszych słowiańskich runach swój język oparła, to odważnie różne legendy, opowieści, historie jak najbardziej za wiarygodne uważać przecież możemy. A prawdziwą historią, potwierdzoną i dokładnie zbadaną jest owa, co dotyczy sprawowania obrzędów doniosłych na Górze Ślęży właśnie, przez wielkie plemiona Słowian, co się bardzo licznie wówczas zbierały. A działo się to nieprzerwanie przez kilka tysięcy lat, o czym pamięć teraz powoli lecz pięknie się odradza. Liczne ludy - od Uralu aż po Ren - każdego roku w pokorze serca zmierzały, by swych bogów tak samo uczcić, jak to ich zacni przodkowie zawsze czynić w swym szlachetnym zwyczaju mieli. A miejsce to zaiste niezwykłym jest wielce. Dużo tajemnic jeszcze przed nami skrywa, chociaż stopniowo już do nich zbliżać się zaczynamy. Tajemnic i takich, co i z nie naszego świata w dodatku swój rodowód mają. Gwiezdni Bracia Górę Ślężę też sobie bardzo upodobali, co częstymi odwiedzinami potwierdzić w swoim zwyczaju miewali. A gdyby i tego mało nam jeszcze było, to również i lochy pod kościółkiem niejedno kryją. Swoją zawartością co się w dalszej i bliższej historii działo, któregoś pięknego dnia przemówią do nas głośno i śmiało.
.

piątek, 7 lipca 2017

Wpis 37. Przekaz do Ludzkości z Wyższego Wymiaru ciągle obowiązujący i ważny.

Takich przekazów, przekazów kierowanych do mieszkańców tej Planety Ziemia, do nas wszystkich, do Ciebie i mnie mamy bardzo dużo. Trafiają one do nas na różne sposoby. Najczęściej w postaci wielu przekazów telepatycznych. Zdarzają się również i bardziej wyjątkowe, widowiskowe sposoby dotarcia do nas, do naszej świadomości, ale nie o to tutaj chodzi. Nie ważne „w jaki sposób”, lecz najważniejsze jest, że w ogóle do nas docierają, pomimo tak wielu starań ze strony wiadomo czyjej, żeby do tego nie dopuścić. Nadzwyczaj cenne i niezwykle wartościowe myśli, nauki, wskazania i po prostu wyjątkowa mądrość jest na wyciągnięcie ręki, a właściwie to są one dostępne w przeciągu tej krótkiej chwili otwarcia się naszego umysłu, czyli są na - uruchomienie rozumu. Wystarczy pomyśleć, chcieć, sięgnąć, czytać i mieć, a co najważniejsze - wprowadzić w życie. I już - gotowe! Podane jak na tacy i łatwo dostępne jak na stole. Właśnie, skorzystać z tych szczerych i tak cennych darów to jest prawdziwa sztuka. Niniejszym zamieszczamy dwa przekazy, mając nadzieję, że wreszcie ta sztuka wszystkim nam się uda - wcześniej niż później - i zaczniemy ostatecznie żyć, jak na człowieka przystało, jak przystało na tę Cudowną Cząsteczkę Najwyższej Boskiej Energii!
.

czwartek, 6 lipca 2017

Wpis 36. List otwarty do iluminatów, masonów, syjonistów i wszystkich innych podobnych im popleczników, klakierów NWO - jeszcze większego bałaganu światowego.


Jeśli myślicie, że jesteście bezkarni i możecie sobie tutaj robić, co tylko się wam żywnie podoba, to jesteście w bardzo dużym błędzie i macie poważny kłopot. Pomimo waszych coraz bardziej nieporadnych, nerwowych, a ostatnio wręcz i śmiesznych wysiłkach wyraźnie widać, jak coraz bardziej się… boicie. Tak, ogarnia was coraz większy paniczny strach przed utratą waszej władzy, przed waszym stąd odejściem i przede wszystkim przed waszą całkowitą klęską! Wasze dni są policzone i to wasze ostatnie chwile w tym świecie! Wiecie o tym doskonale, lecz w swojej głupocie, jakiej świat nie widział nie chcecie się z tym pogodzić i do upadłego walczycie, zabiegacie o to, czego w żaden sposób mieć już nie możecie i mieć nie będziecie. Ten świat nieodwracalnie wymyka się spod waszego panowania, wymyka się wam z rąk. Energia Czwartego Wymiaru coraz mocniej daje o sobie znać, czego nie chcecie przyjąć ani do swojej wiadomości, ani do swoich rozumów, a tym bardziej do swoich serc. Wkrótce wszyscy stąd sobie pójdziecie a nas zostawicie w spokoju. Razem z Istotami Duchowymi poradzimy sobie ze wszystkim i do niczego nie jesteście już potrzebni. WASZ CZAS SIĘ WŁAŚNIE SKOŃCZYŁ!
.

środa, 5 lipca 2017

Wpis 35. Syn Boży Jezus żyje! Proste Prawdy wiary.

Proste Prawdy wiary takimi być przestały z jednego zwykłego powodu. Możnym tego świata chodziło o pozyskanie następnego narzędzia, za pomocą którego będą mogli sprawować nad nami dozór. I jest on tym dokładniejszy, tym większy, ponieważ dotyczy nadzoru nad sprawami życia duchowego, życia wewnętrznego człowieka. A przy okazji zdołali upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu. Drugą jest podział ludzkości na różne religie, Kościoły, więc znowu ich żelazna zasada dziel i rządź, znalazła swoje praktyczne zastosowanie. A my w świętym oburzeniu, w zaciekłym szaleństwie obrońców „wiary naszych ojców”, (bo wiadomo - Polak to tylko katolik) zajadle bronimy tych zasad „wiary”, jakie nam wtłoczono do głowy na przestrzeni ostatnich wieków. I nie ważne, że przeważająca większość tych „świętych nauk”, to takie brednie i tak śmieszne kłamstwa, że aż trudno uwierzyć w to, aby dorośli ludzie wciąż dawali się na to nabrać.
.

wtorek, 4 lipca 2017

Wpis 34. Prawdziwe i wspaniałe skarby Wielkiej Piramidy Cheopsa.


W niniejszym wpisie zajmiemy się tym, co nas czeka, jak tylko Energia Wielkiej Piramidy zostania uruchomiona. Jakoś nie jest nam zręcznie napisać, że to my - ludzie zdołamy do tego doprowadzić. Bez pomocy Istot Duchowych nic z tego nie będzie, ponieważ największą przeszkodą ku temu są ludzkie ułomności, ograniczenia naszego umysłu. Już ponad czternaście lat podejmujemy ku temu różne wysiłki, wysiłki mające uruchomić wolną energię, a wszystkie na marne. Wszystko jest jak jest i ciągle trzeba nam czekać na bardziej sprzyjające ku temu warunki. A podstawowym warunkiem, jaki mamy spełnić to nasza świadomość, umiejętność zrozumienia, szersze spojrzenie i większe pojmowanie, jak również potrzeba zdania sobie sprawy, jak nieziemski skarb mamy w zasięgu ręki, prawdziwy skarb dla całej ludzkości! Słuchajcie, czy słyszycie jak to brzmi?! SKARB DLA CAŁEJ LUDZKOŚCI!
.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Wpis 33. Próby rakietowe Korei Północnej, Trump i pięść zjednoczonych wojsk w Polsce, serial zatytułowany „Amber Gold” i wiele innych tym podobnych rzeczy.


Klika lat temu przeczytałem bardzo ciekawe opracowania, dotyczących wzniesienia duchowego. Jeden artykuł szczególnie zapadł mi w pamięć. Dotyczył tego, żeby na obecne wydarzenia patrzeć jak na przemijające chmury. W dodatku patrzeć na nie z niewzruszonego punktu widzenia, jakim jest niebo. Tak więc my - niewzruszeni, spokojni, umocnieni na wysokości - spoglądamy sobie w dół na pojawiające się i znikające różne obłoki. Czasem małe i lekkie, a niekiedy ogromne i ciężkie od nagromadzonego deszczu, jaki zaraz runie w dół i wszystko. No tak, prosta sprawa. Niech się dziej co chce, a mnie to nie wzrusza. Tylko niestety, nie zawsze mogłem pozostać taki obojętny. Niektóre wydarzenia ciągle nie dawały mi spokoju i chciałoby się, żeby ten świat nareszcie zaczął się zmieniać i żeby ruszył we właściwym kierunku. Niekiedy nawet można było odnieść takie wrażenie, że to już, że oto w końcu coś dobrego zaczęło się dziać… Nic z tego. Jeszcze nie. To tylko złudzenie.
.

niedziela, 2 lipca 2017

Wpis 32. Boginie Matki, dostojni Mężowie.

Drogie Niewiasty - i to wszystkie bez wyjątku - nie bójcie się tak o sobie myśleć. Spróbujcie przywyknąć do tego określenia i dostrzec w nim swoją wielką godność, wielką dostojność. Bycie Boginią Matką jest czymś niezwykłym, ponieważ zawiera w sobie przeogromny dar przekazywania Życia! Ale nie tylko. Tutaj jest następna wielka tajemnica. Jesteście tymi Boginiami, dzięki którym duch schodzi do materialnego życia i przybiera tę fizyczną postać. Jesteście niczym Portal Życia, jesteście Połączeniem Dwóch Światów - Świata Materialnego i Świata Ducha. W chwili narodzin, w chwili pojawienia się nowego człowieka na tym świecie otrzymuje on ducha. (Nie wcześniej ani później). A bez ducha nie ma życia. Tym samym wpisujecie się najpiękniejszymi zgłoskami w odwieczną i tak wspaniałą historię trwania i przekazywania Życia! Jesteście Jego Współtwórczyniami! I dlatego nie ma w tym żadnej przesady, jeśli przypisuje się Wam wielką godność Bogini Życia, Bogini Matki. Warto o tym pomyśleć.
.

sobota, 1 lipca 2017

Wpis 31. Pogaństwo to mamy teraz i nie mówmy tak o pięknych wierzeniach, jakie mieliśmy dawniej…


…ponieważ to właśnie teraz najróżniejsze materialne zabawki dla dorosłych dzieci, przeróżne przedmiociki, a na pierwszym miejscu pieniądze rządzą nami niepodzielnie i robią z nami co tylko chcą. Nie dość, że zabijamy się o nie harując jak dzikie osły, to w dodatku nie wahamy się przed zabijaniem innych ludzi, przed uśmiercaniem wielu żywych istot dla zdobycia choć trochę więcej mamony. Mamona wypełnia nasz umysł, wypełnia nasze myśli, nasze dusze i serca. Oto nasz bożek, jaki niepodzielnie rządzi światem. Jeśli już, to ten jest diabłem wcielonym, jaki w głównej mierze wodzi nas na pokuszenie i sprawia, że człowiekiem już dawno być przestaliśmy, stając się bezwolną maszyną, bezmyślnym robotem do zarabiania pieniędzy. Nasi prześladowcy, chałturnicy nieporządku światowego bardzo dobrze to sobie obmyślili w tych swoich chorych łepetynach. Tak, oni doskonale wiedzą od czego jest ego, chorobliwa ambicja, pycha, duma, pragnienie władzy i bogactwa. Zresztą, osiągnęli już mistrzostwo w ciągłym programowaniu nas na zaspokajanie swoich wybujałych i przesadzonych potrzeb, jakimi przecież oni sami również nas skutecznie kuszą, a zwłaszcza je projektują, żebyśmy się nimi wypchali aż po sam nos.
.

piątek, 30 czerwca 2017

Wpis 30. Krzykacze, panikarze i pieniacze bez przerwy tylko straszą, wyświadczając przysługę naszym prześladowcom.


Na przykład jest sobie taka strona internetowa jak Zmiany na Ziemi. Właściwą nazwą, lepiej do niej pasującą powinno być „Znowu nudzenie Zombie”. Wiadomości, jakimi na co dzień nas karmią, to przede wszystkim same nieszczęścia, katastrofy, zagrożenia i wojny… Nie ma dnia bez wielce alarmujących doniesień z kraju i ze świata. A co jakiś czas obowiązkowo musi się pojawić następna paraliżująca wieść o następnym końcu świata i ostatecznym końcu nas wszystkich. Trzeba jednak szczerze przyznać, że strona internetowa Zmiany na Ziemi potrafi czasem zaskoczyć i to w korzystnym tego słowa znaczeniu. Zdarzają się bardzo ciekawe i potrzebne wiadomości, pomagające przejrzeć na oczy i zobaczyć to, co do tej pory dla wielu z nas było niewidoczne, pomimo tego, że mamy to przed samym nosem. Następną wartościową rzeczą tej strony są doniesienia o takich sprawach, o jakich nie mamy najmniejszych szans usłyszeć w środkach masowego przekazu. Tak, to jest niezaprzeczalny fakt spełniania przez tego rodzaju witryny internetowe nad wyraz ważnej roli przekazywania niedostępnych dla ogółu ludzi ważnych wiadomości. Nie da się ukryć, jak ważną jest to rola.
.

czwartek, 29 czerwca 2017

Wpis 29. Przebudzenie, Oczyszczanie i otwarcie umysłu.


Gwoli wyjaśnienia podstawowa sprawa. Niniejszy wpis, jak i wszystkie dotychczasowe, umieszczone na tej cyfrazie (blogu) (czy też napisane lub mające powstać książki) nie były, nie są i nie będą moim własnym dokonaniem, ani przejawem mojej własnej powiedzmy mądrości, bystrości umysłu, czy w ogóle moją własną zasługą. To nie tak. Wszyscy otrzymujemy pomoc od Istot Duchowych nie tylko w postaci natchnienia do pracy twórczej, na przykład pisarskiej, lecz mamy ich prowadzenie w każdym dniu naszego życia. Możemy liczyć na ich pomoc w codziennej pracy i zmaganiach z przeciwnościami losu. Dlatego to zastosowanie liczby mnogiej w opisie określonych działań, czynności jest jak najbardziej właściwe i uzasadnione, ponieważ nie ja sam to wszystko wykonuję, ale pomaga mi w tym jeszcze inna Osoba, Osoba z Wyższego Wymiaru. I nie jest to nic wyjątkowego ani niecodziennego, ponieważ każda i każdy z nas ma taką samą pomoc. Każdej osobie żyjącej na tym świecie pomaga Anioł Boży, czyli Anioł Stróż, lub dodatkowo inna Osoba Duchowa, będąca duchowym Przewodnikiem, Nauczycielem duszy wcielonej. 
.