czwartek, 25 maja 2017

Wpis 21. Na Drodze Do Potęgi Umysłu - zapraszamy do kupienia tej książeczki.




Szanowna Czytelniczko i Szanowny Czytelniku niniejszej Cyfrazy (bloga). W związku z tym, iż tej strony internetowej nie zaśmiecamy jakimiś natrętnymi i niezbyt mądrymi reklamami, (co z całą pewnością jest i wygodne, i nie denerwuje), ani nie prosimy o wsparcie finansowe dla zasilenia naszej skromnej bytności w tym przejściowym świecie fizycznego bytowania, proponujemy następujące rozwiązanie.

czwartek, 2 lutego 2017

Wpis 20. Mag Jaromir został wybudzony z uśpienia. Czy w takim razie antyczni bogowie już do nas powracają?


I czy jednym z nich jest może przedstawiciel legendarnej Cywilizacji Anunnaki, zamieszkującej jedną z Planet w Konstelacji Oriona, która na Ziemi utworzyła kulturę Sumerów, a dużo wcześniej miała swój wielki udział w powstaniu rasy ludzkiej? Z dużym prawdopodobieństwem tak właśnie jest. Jak w przeszłości tak i obecnie było i jest wiele zapowiedzi, przepowiedni dotyczących powrotu bogów na Ziemię, ponownego przybycia Mędrców, Ludzi z Gwiazd, którzy będą nas uczyć i prowadzić właściwą już drogą rozwoju cywilizacyjnego, a przede wszystkim rozwoju duchowego. Oczywiście, nie jest to jeszcze powrót na szeroką skalę, lecz w tym przypadku wierzymy i jesteśmy przekonani o wystąpieniu wyjątku od reguły, czyli że jedna jaskółka wiosnę jednak czyni.
.

wtorek, 13 grudnia 2016

Wpis 19. „Smoleńsk” to bardzo udany film. Tylko co z tą naszą wolnością?




Już od pierwszej zapowiedzi ukazania się niniejszego filmu, z niecierpliwością i dużą ciekawością go wyczekaliśmy. Wreszcie chcieliśmy obejrzeć ten wyjątkowy obraz. Już samo jego powstanie, a przede wszystkim to, że w końcu ujrzał światło dzienne i nastąpiła jego premiera (zresztą kilkakrotnie przekładana), skłania do zadumy nad kolejami losu, jakie i w tym przypadku znalazły swoje szczęśliwe zakończenie, gdyż z całą pewnością nie żaden zbieg okoliczności do tego się przyczynił, że film trafił do szerokiej publiczności. Zastanawiające jest i to, z jak wielkim trudem historia opowiedziana w ten sposób, torowała sobie drogę i zdobywała sobie prawo do zaistnienia, pomimo tej całej wolności głoszonej tak powszechnie i oficjalnie. Wydawało by się rzeczą oczywistą i nie podlegającą żadnej wątpliwości, że każdy twórca, artysta ma prawo do swobodnej wypowiedzi na każdy temat, nawet na ten najbardziej delikatny, niewygodny, czy też bardzo podejrzany i zagadkowy. W sumie takie prawo przysługuje każdemu. Tylko niestety, jak to w życiu bywa, w wielu przypadkach jedynie teoretycznie. A kiedy jakimś cudem stanie się wyjątkiem potwierdzającym regułę, słusznie zajmując sobie należne miejsce po stronie prawa do wyrażania własnego zdania, to dostaje się pod lawinę niszczącej krytyki. I tak właśnie jest z tym filmem. Dlaczego?
.

czwartek, 4 sierpnia 2016

Wpis 18. Islam w Europie, więc jak stanąć oko w oko z tym zagrożeniem?

Sprawa jest na tyle poważna, ponieważ nie są to jacyś tam zwykli uchodźcy, lecz w znacznej mierze bandyci dobrze wyszkoleni w arkanach wojny. I właśnie w tym celu bardzo licznie do nas przybywają. Nie możemy udawać, że tego nie wiemy i nie możemy wierzyć tym wszystkim kłamstwom o biednych uchodźcach, skoro Prawda jest zupełnie inna. Tym ludziom płaci się spore pieniądze, żeby przybyli do Europy (i nie tylko do niej) w celu rozpoczęcia wojny religijnej, w celu usunięcia białej rasy z powierzchni Ziemi. To Jeszcze nie wszystko, ponieważ „ktoś”, czyli ta cała zgraja możnych tego świata, co tak za wszelką cenę dąży do wprowadzenia swojego (nie)rządu światowego i nowego porządku świata (jeszcze większego bałaganu), postanowiła w tym celu posłużyć się Islamistami. A kiedy bezmyślnie spełnią swoją rolę, to spotka ich taki sam los jaki zgotowali swoim ofiarom.
.

wtorek, 2 sierpnia 2016

Wpis 17. Wyjście Anglii z Unii Europejskiej - Brexit oraz szczyt NATO w Polsce.

Można zatem przypuszczać, że jak na razie wszystko przebiega zgodnie z planem - zgodnie z ich planem. Jest tylko pewne „ale” - wszystko do czasu, ponieważ ciągle mamy do czynienia z oddzielaniem plew od ziarna, kozłów od owiec i wyraźnego rozgraniczenia dobra od zła. A w związku z tym nie pozostaje nam nic innego jak właśnie stwierdzić, że wszystko jest dobrze. A jest dobrze dlatego, ponieważ trwa w najlepsze (a nawet szybko zmierza ku końcowi) rozgraniczenie między kłamcami a mówiącymi prawdę, dokonuje się podział między uczciwymi a nieuczciwymi, a także rozdzielani są przewrotni od tych szczerego serca. Oddani ciemnym mocom oddalają się od tych, co w światłości wiernie podążają i czyste swe życie stale zachowują. I nikt sądu żadnego tutaj nad nimi nie czyni, bo to oni sami takowy na siebie wydają - całym swym postępowaniem. Doprawdy, nie ma innego sposobu, niż czyny właśnie, gdyż jedynie one to sprawiają i to na ich podstawie każdy człowiek niezawodnie i ostatecznie się opowie, po której stronie się znajduje. Czyny, czyny i jeszcze raz czyny. I o to tutaj w tym wszystkim chodzi. Mają powstać takie warunki, w jakich każda istota ludzka (bez najmniejszego wyjątku) jednoznacznie i ostatecznie wybierze, do jakiego świata bezpowrotnie należy. A ten wybór potwierdza całym swoim postępowaniem, jakiego nie można ani sfałszować, ani źle zrozumieć.
.

niedziela, 31 lipca 2016

Wpis 16. Pieniądze i prawdziwa wartość.

Tak - pieniądze, to temat zawsze aktualny i wywołujący wypieki na twarzy. Kiedy o nich rozmawiamy, a przede wszystkim o tych wszystkich niezawodnych i rzecz jasna łatwych sposobach ich zdobycia, to serce od razu zaczyna nam bić mocniej. A stwierdzenie, że pieniądz rządzi światem, już na stałe zadomowiło się w naszych poglądach, jak również i w naszych umysłach, co z reguły wszyscy uważamy za rzecz jak najbardziej zwyczajną pod Słońcem. I jest jasnym jak Słońce również fakt, że zawsze potrzebujemy ich do życia. Nie widzimy nic złego w korzystaniu z okazji, żeby dobrze zarobić i powiększyć swój majątek. A jeśli przypadkiem ktoś nie przywiązuje się do nich ani nie poświęca im najwyższej uwagi, to niewątpliwie coś jest nie tak z taką osobą. Ale (zawsze musi być jakieś „ale”) czy na pewno? Żeby się nie powtarzać, pozwolimy sobie zamieścić cały rozdział książki omawiający tę kwestię. Zapraszamy więc do lektury.
.

piątek, 8 lipca 2016

Wpis 15. Puchar Ameryki, Mistrzostwa Europy w piłce nożnej oraz Igrzyska Olimpijskie.

A także wiele innych rozgrywek sportowych, od czasu do czasu bez reszty pochłaniają naszą uwagę. Sprawiają, że zapominamy o całym świecie. Dajemy się zawładnąć tylko temu jednemu, jaki staje się najważniejszy. Nic innego wtedy się nie liczy. A co gorsza, to w dodatku zapominamy o swoich najbliższych. Sportowe szaleństwo, mające wiele twarzy, mami nas i hipnotyzuje swoim czarem, wyjątkową atmosferą oraz „sportową” rywalizacją. Często nie zdajemy sobie też sprawy z tego, jak bardzo daliśmy się zmanipulować stając się nierozerwalną częścią tego ohydnego fałszu i następnej wielkiej niesprawiedliwości, jaka ponownie świętuje swoje dni tak wątpliwej i niezasłużonej chwały, gdyż w żaden sposób nie są to dni radości, beztroski, uczciwości i szczęścia. Nawet dla zwycięzców często takimi one wcale nie są, ponieważ i oni zostali wplątani w ten bezduszny mechanizm kosztem swojej wolności i niezależności. Niestety, głównie dla pieniędzy. Oprócz tego puste ego także musi otrzymać swoją dawkę zwodniczego, fałszywego uwielbienia.
.

czwartek, 9 czerwca 2016

Wpis 14. Jestem dumny z bycia Słowianinem - potomkiem bogów jak my wszyscy!

My, wszyscy Słowianie, a być może w szczególności Polacy, powinniśmy nabrać większego poczucia własnej wartości oraz uświadomić sobie, kim naprawdę jesteśmy. A co najważniejsze - w jak ogromnie szczytnym celu tutaj i teraz przebywamy. Zanim jednak do tego dojdziemy, warto zdać sobie sprawę i z takiego faktu, iż nasze korzenie, nasze pochodzenie sięga co najmniej dwustu tysięcy lat! Jesteśmy potomkami jednej z najwspanialszych starożytnych cywilizacji, jaka długością swojego istnienia, a przede wszystkim pięknym i niezwykle ważnym dorobkiem przewyższa wiele innych kultur oficjalnie uznanych za te pierwsze i największe na Ziemi. Nie, wcale nie chodzi tutaj o jakieś ukazywanie wyższości jednej nad drugą, lecz trzeba mieć świadomość posiadania w swoich genach naprawdę wyjątkowego pochodzenia oraz warto pamiętać o wielkim dorobku naszych praprzodków, co posiadali niezwykłą wiedzą, wiedzą prawdziwego życia przekazaną bezpośrednio przez bogów przybyłych na tę Planetę, jaka wtedy przewyższała tę powszechnie panującą. I tę wiedzę Prasłowianie przekazywali innym w celu ich dalszego rozwijania się, w celu uzyskania przez innych rozwoju duchowego i osiągnięcia lepszego życia. A to, iż najpierw Polanie, a następnie Prasłowianie stworzyli prawdziwe mocarstwo na Ziemi - nazywane między innymi „Shambala” - chyba nikomu nie trzeba przypominać.
.

Wpis 13. Biblia jest Piramidą ze słów, Piramida zaś Biblią z kamieni.

Film „Piąty Element” (a tytuł ten prawidłowo powinien być przetłumaczony jako „Piąty Żywioł”) opowiada historię bliźniaczo podobną do Misji uruchomienia Energii Wielkiej Piramidy w Egipcie. Filmowa opowieść, w swojej najważniejszej części, również rozgrywa się w tym kraju. I tak samo fabuła filmu dotyczy Energii, Największej Energii jaka istnieje w Kosmosie, czyli Energii Miłości. Większej Energii od tej po prostu nie ma. A dla zmylenia przeciwnika także przygotowane są dodatkowe działania - miejsca, zabezpieczenia, by niepowołane osoby nie zniweczyły misternie przygotowanego planu ocalenia Planety, przed śmiertelnym zagrożeniem wyłaniającym się z odległej przestrzeni kosmicznej - tak jak w naszym przypadku dotyczy to oczywiście Nibiru. I jak na planie filmowym, to tak i na naszym planie fizycznym - na planie prawdziwych dziejów - inne Cywilizacje odgrywały i nadal odgrywają zasadniczą rolę, ponieważ brały niezastąpiony udział w przygotowaniu całego łańcucha zabezpieczeń na Ziemi i nie tylko na niej. Mamy więc odwieczne siły dobra i zła. Te ostatnie ukazane są w filmie czasem jako nieporadne a nawet mało rozgarnięte, jednak z całą pewnością są wielce niebezpieczne. Stanowią bowiem bardzo poważne zagrożenie dla powodzenia całej Misji, mogąc całkowicie ją przekreślić i uniemożliwić.
.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Wpis 12. Myśl, myśl jest potęgą! A nasz mózg to główny komputer.

Od najmłodszych lat mama ciągle mi powtarzała i z zadowoleniem stwierdzała, że mam silny organizm. Mówiła mi, że właściwie wcale nie choruję (poza typowymi chorobami wieku dziecięcego) i że mam dobrą przemianę materii. Wcale nie wiedziałem, (to teraz jestem taki „mądrala”) że było to pozytywne programowanie mojego umysłu, jakie w nim pozostało na długie lata, ponieważ sam dalej, właśnie w ten sposób, również się nim posługiwałem. Skoro moja mama tak mówiła, to sam w to uwierzyłem, przy każdej okazji to powtarzałem i tym się chwaliłem. I dopiero kiedy dane mi było ukończyć kurs samokontroli umysłu według metody Jose Silvy, więcej byłem w stanie zrozumieć dlaczego tak się dzieje. A metoda ta jest jak najbardziej skuteczną, gdyż - na przykład - pomimo skończenia pięćdziesiątki, nie mamy powodu do zmartwień dotyczących stanu zdrowia czy nadwagi. Nadal dane mi jest cieszyć się dobrym zdrowiem i szczupłą sylwetką. Tak samo jest w przypadku mojej żony i naszych synów. W naszym przypadku wizyty u jakiegoś lekarza to rzadkość. Całymi latami nie chorujemy, jak również nie karmimy się żadnymi lekarstwami. Jeśli już, to zdarzają się jakieś przeziębienia czy inne niewielkie niedomagania, lecz po zastosowaniu babcinych kuracji - czosnek, miód i dużo snu - wszystko wraca do normy. (A ostatnio coraz częściej zwracamy się z prośbą o przybycie odpowiedniego lekarza - duchowego lub nie, żeby nam pomógł z daną dolegliwością).
.

Wpis 11. Islam i Chrześcijaństwo nie przeciwko sobie lecz razem naprzeciw swemu wspólnemu wrogowi...

Islam nie jest naszym wrogiem, lecz prawdziwymi wrogami są wszyscy ci, co nas sobie przeciwstawiają i chcą, abyśmy wzajemnie się mordowali. Tak jak my - Chrześcijanie - mamy święte prawo bronić swoich racji, przekonań, poglądów, to tak samo i oni - Islamiści - mogą w taki sam sposób postępować. To jest jak najbardziej zrozumiałe. I nie ma się tutaj co obnosić ze świętym oburzeniem, że to oni są poganami, że są jakimiś barbarzyńcami i mordercami, gdyż na tych „chrześcijańskich” rękach krew wszystkich naszych ofiar dobrze jeszcze nie wyschła i cały czas nie do końca została z nich zmyta, bo wciąż w nowej się broczą.
.

wtorek, 31 maja 2016

Wpis 10. Kung fu Panda, to nie jakaś bajka, ale pouczająca historia dla nas wszystkich.

Uwaga! Część tego wpisu w niewielkim stopniu ujawnia treść filmu Kung fu Panda 3, co jest wyraźnie zaznaczone w poniższym tekście, dla uniknięcia ewentualnego żalu lub niezadowolenia, być może kierowanego później pod naszym adresem. Wolimy, by tak się nie stało i tego samego również Tobie zaoszczędzić chcemy.

Dawniej pojęcie Kung fu dotyczyło doskonałego wykonywania jakiejś czynności lub uzyskania wysokiego stopnia umiejętności w jakiejś dziedzinie, jaką zaraz po zwrocie Kung fu należało wymienić. Wyrażenie Kung fu, występujące samodzielnie, nie było dokładne i właściwie nie było wiadomo, czego ono dotyczy. Obecnie doszło do wypaczenia tego pojęcia i samo określenie Kung fu przyjęło się używać dla ogólnego określenia różnych stylów chińskich sztuk walki. A zatem, nawiązując do dawnej tradycji i dbając o właściwe znaczenie pojęć, powinniśmy mówić Kung fu wushu - osiągnięcie wysokich umiejętności w chińskich sztukach walki. Może być również Kung fu taichi - osiągnięcie doskonałości w wewnętrznym stylu walki. I nie ma nic niewłaściwego w zwykłym stwierdzeniu Kung fu gotowania albo malowania obrazów, bo inaczej mówiąc takie określenie oznacza bycie najlepszą czy najlepszym w danej czynności lub dziedzinie, czyli bycie doskonałą i doskonałym. A zatem tytuł serii z sympatycznym misiem - „Kung fu Panda” - możemy rozumieć jako „Najlepszy w byciu Pandą”.
.

poniedziałek, 30 maja 2016

Wpis 9. Chodzić czy nie chodzić do kościoła? To jest bardzo ważne pytanie.

Wbrew pozorom takie pytanie wcale nie jest błahe ani takie płytkie. Kryje się w nim o wiele więcej zagadnień i spraw, jakie z pozoru widocznymi wcale nie są. I chyba nie będzie przesadnym przypuszczenie, że coraz więcej wierzących poważnie się nad tym zastanawia, czy nadal w każdą niedzielę iść do kościoła. A być wierzącym i praktykującym wcale nie oznacza cotygodniową obecność na takim „religijnym” rytuale. I w tym celu, żeby przedstawić nasz sposób myślenia na ten temat, i żeby się nie powtarzać, pozwolimy sobie zacytować dwa urywki książki. Najpierw z rozdziału siódmego, a następnie z rozdziału dziesiątego.
.

Wpis 8. Jak się przygotować na te dni oraz do interwencji Pana Boga w naszym świecie?

Jest bardzo dobrze, ponieważ jest tak źle, że już gorzej być nie może. Może się wydawać, że ten dzban goryczy już tak wezbrał, że każda następna i nawet najmniejsza kropla goryczy może go przepełnić. Im bardziej wszyscy mamy szczerze dosyć tego świata, tym szybciej on się zmieni, ale oczywiście nie tylko dlatego. Głównym i najważniejszym powodem, dla którego tak się stanie, jest decyzja samego Stwórcy, żeby do tego doszło. A skąd o tym w ogóle możemy wiedzieć? Wiemy o tym od nikogo innego, jak od Jego własnego Syna. Tym razem nie od Nauczyciela Jezusa, lecz od jego Brata, którym jest Duch Święty. Tak, nasz Pocieszyciel jest z nami od dawna i przez ostatnich kilkanaście lat mówi nam i cierpliwie tłumaczy, co mamy robić i jak się przygotować właśnie w Tym Czasie, jaki teraz wszyscy mamy. Jeśli ktoś sobie życzy, to proszę - można sobie wszystko przeczytać: http://misjafaraon.com/sesja1/
.

sobota, 28 maja 2016

Wpis 7. Niech żyje rzemiosło i rękodzieło - prawdziwe arcydzieło!

Prawdopodobnie większość z nas miała tę prawdziwą przyjemność spróbowania kiedyś jakiegoś smakowitego przysmaku domowej roboty, zachwycając się nim i wychwalając jego niezaprzeczalne a liczne walory - smak, wygląd, zapach, podkreślając jednocześnie jaki jest zdrowy i pożywny, dzięki użyciu naturalnych składników i braku konserwantów, ulepszaczy, chemicznych dodatków smakowych i barwników (oczywiście „identycznych” z naturalnymi). Wiele też razy, będąc dziećmi, słyszeliśmy rozmowy rodziców o jakimś solidnym wyrobie rzemieślniczym codziennego użytku, z jakim nie może się równać żaden fabryczny. A teraz, będąc dorosłymi, też nam się zdarza (niestety coraz rzadziej) wychwalać jakiś przedmiot z racji jego wysokiej jakości i porządnego wykonania. Można powiedzieć, że większość obecnej produkcji, to nie to samo co solidna rzemieślnicza robota sprzed lat. A sama jakość tego wszystkiego, co się dzisiaj produkuje, pozostawia bardzo wiele do życzenia.
.