wtorek, 31 maja 2016

Wpis 10. Kung fu Panda, to nie jakaś bajka, ale pouczająca historia dla nas wszystkich.

Uwaga! Część tego wpisu w niewielkim stopniu ujawnia treść filmu Kung fu Panda 3, co jest wyraźnie zaznaczone w poniższym tekście, dla uniknięcia ewentualnego żalu lub niezadowolenia, być może kierowanego później pod naszym adresem. Wolimy, by tak się nie stało i tego samego również Tobie zaoszczędzić chcemy.

Dawniej pojęcie Kung fu dotyczyło doskonałego wykonywania jakiejś czynności lub uzyskania wysokiego stopnia umiejętności w jakiejś dziedzinie, jaką zaraz po zwrocie Kung fu należało wymienić. Wyrażenie Kung fu, występujące samodzielnie, nie było dokładne i właściwie nie było wiadomo, czego ono dotyczy. Obecnie doszło do wypaczenia tego pojęcia i samo określenie Kung fu przyjęło się używać dla ogólnego określenia różnych stylów chińskich sztuk walki. A zatem, nawiązując do dawnej tradycji i dbając o właściwe znaczenie pojęć, powinniśmy mówić Kung fu wushu - osiągnięcie wysokich umiejętności w chińskich sztukach walki. Może być również Kung fu taichi - osiągnięcie doskonałości w wewnętrznym stylu walki. I nie ma nic niewłaściwego w zwykłym stwierdzeniu Kung fu gotowania albo malowania obrazów, bo inaczej mówiąc takie określenie oznacza bycie najlepszą czy najlepszym w danej czynności lub dziedzinie, czyli bycie doskonałą i doskonałym. A zatem tytuł serii z sympatycznym misiem - „Kung fu Panda” - możemy rozumieć jako „Najlepszy w byciu Pandą”.
.

poniedziałek, 30 maja 2016

Wpis 9. Chodzić czy nie chodzić do kościoła? To jest bardzo ważne pytanie.

Wbrew pozorom takie pytanie wcale nie jest błahe ani takie płytkie. Kryje się w nim o wiele więcej zagadnień i spraw, jakie z pozoru widocznymi wcale nie są. I chyba nie będzie przesadnym przypuszczenie, że coraz więcej wierzących poważnie się nad tym zastanawia, czy nadal w każdą niedzielę iść do kościoła. A być wierzącym i praktykującym wcale nie oznacza cotygodniową obecność na takim „religijnym” rytuale. I w tym celu, żeby przedstawić nasz sposób myślenia na ten temat, i żeby się nie powtarzać, pozwolimy sobie zacytować dwa urywki książki. Najpierw z rozdziału siódmego, a następnie z rozdziału dziesiątego.
.

Wpis 8. Jak się przygotować na te dni oraz do interwencji Pana Boga w naszym świecie?

Jest bardzo dobrze, ponieważ jest tak źle, że już gorzej być nie może. Może się wydawać, że ten dzban goryczy już tak wezbrał, że każda następna i nawet najmniejsza kropla goryczy może go przepełnić. Im bardziej wszyscy mamy szczerze dosyć tego świata, tym szybciej on się zmieni, ale oczywiście nie tylko dlatego. Głównym i najważniejszym powodem, dla którego tak się stanie, jest decyzja samego Stwórcy, żeby do tego doszło. A skąd o tym w ogóle możemy wiedzieć? Wiemy o tym od nikogo innego, jak od Jego własnego Syna. Tym razem nie od Nauczyciela Jezusa, lecz od jego Brata, którym jest Duch Święty. Tak, nasz Pocieszyciel jest z nami od dawna i przez ostatnich kilkanaście lat mówi nam i cierpliwie tłumaczy, co mamy robić i jak się przygotować właśnie w Tym Czasie, jaki teraz wszyscy mamy. Jeśli ktoś sobie życzy, to proszę - można sobie wszystko przeczytać: http://misjafaraon.com/sesja1/
.