czwartek, 9 czerwca 2016

Wpis 14. Jestem dumny z bycia Słowianinem - potomkiem bogów jak my wszyscy!

My, wszyscy Słowianie, a być może w szczególności Polacy, powinniśmy nabrać większego poczucia własnej wartości oraz uświadomić sobie, kim naprawdę jesteśmy. A co najważniejsze - w jak ogromnie szczytnym celu tutaj i teraz przebywamy. Zanim jednak do tego dojdziemy, warto zdać sobie sprawę i z takiego faktu, iż nasze korzenie, nasze pochodzenie sięga co najmniej dwustu tysięcy lat! Jesteśmy potomkami jednej z najwspanialszych starożytnych cywilizacji, jaka długością swojego istnienia, a przede wszystkim pięknym i niezwykle ważnym dorobkiem przewyższa wiele innych kultur oficjalnie uznanych za te pierwsze i największe na Ziemi. Nie, wcale nie chodzi tutaj o jakieś ukazywanie wyższości jednej nad drugą, lecz trzeba mieć świadomość posiadania w swoich genach naprawdę wyjątkowego pochodzenia oraz warto pamiętać o wielkim dorobku naszych praprzodków, co posiadali niezwykłą wiedzą, wiedzą prawdziwego życia przekazaną bezpośrednio przez bogów przybyłych na tę Planetę, jaka wtedy przewyższała tę powszechnie panującą. I tę wiedzę Prasłowianie przekazywali innym w celu ich dalszego rozwijania się, w celu uzyskania przez innych rozwoju duchowego i osiągnięcia lepszego życia. A to, iż najpierw Polanie, a następnie Prasłowianie stworzyli prawdziwe mocarstwo na Ziemi - nazywane między innymi „Shambala” - chyba nikomu nie trzeba przypominać.
.

Wpis 13. Biblia jest Piramidą ze słów, Piramida zaś Biblią z kamieni.

Film „Piąty Element” (a tytuł ten prawidłowo powinien być przetłumaczony jako „Piąty Żywioł”) opowiada historię bliźniaczo podobną do Misji uruchomienia Energii Wielkiej Piramidy w Egipcie. Filmowa opowieść, w swojej najważniejszej części, również rozgrywa się w tym kraju. I tak samo fabuła filmu dotyczy Energii, Największej Energii jaka istnieje w Kosmosie, czyli Energii Miłości. Większej Energii od tej po prostu nie ma. A dla zmylenia przeciwnika także przygotowane są dodatkowe działania - miejsca, zabezpieczenia, by niepowołane osoby nie zniweczyły misternie przygotowanego planu ocalenia Planety, przed śmiertelnym zagrożeniem wyłaniającym się z odległej przestrzeni kosmicznej - tak jak w naszym przypadku dotyczy to oczywiście Nibiru. I jak na planie filmowym, to tak i na naszym planie fizycznym - na planie prawdziwych dziejów - inne Cywilizacje odgrywały i nadal odgrywają zasadniczą rolę, ponieważ brały niezastąpiony udział w przygotowaniu całego łańcucha zabezpieczeń na Ziemi i nie tylko na niej. Mamy więc odwieczne siły dobra i zła. Te ostatnie ukazane są w filmie czasem jako nieporadne a nawet mało rozgarnięte, jednak z całą pewnością są wielce niebezpieczne. Stanowią bowiem bardzo poważne zagrożenie dla powodzenia całej Misji, mogąc całkowicie ją przekreślić i uniemożliwić.
.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Wpis 12. Myśl, myśl jest potęgą! A nasz mózg to główny komputer.

Od najmłodszych lat mama ciągle mi powtarzała i z zadowoleniem stwierdzała, że mam silny organizm. Mówiła mi, że właściwie wcale nie choruję (poza typowymi chorobami wieku dziecięcego) i że mam dobrą przemianę materii. Wcale nie wiedziałem, (to teraz jestem taki „mądrala”) że było to pozytywne programowanie mojego umysłu, jakie w nim pozostało na długie lata, ponieważ sam dalej, właśnie w ten sposób, również się nim posługiwałem. Skoro moja mama tak mówiła, to sam w to uwierzyłem, przy każdej okazji to powtarzałem i tym się chwaliłem. I dopiero kiedy dane mi było ukończyć kurs samokontroli umysłu według metody Jose Silvy, więcej byłem w stanie zrozumieć dlaczego tak się dzieje. A metoda ta jest jak najbardziej skuteczną, gdyż - na przykład - pomimo skończenia pięćdziesiątki, nie mamy powodu do zmartwień dotyczących stanu zdrowia czy nadwagi. Nadal dane mi jest cieszyć się dobrym zdrowiem i szczupłą sylwetką. Tak samo jest w przypadku mojej żony i naszych synów. W naszym przypadku wizyty u jakiegoś lekarza to rzadkość. Całymi latami nie chorujemy, jak również nie karmimy się żadnymi lekarstwami. Jeśli już, to zdarzają się jakieś przeziębienia czy inne niewielkie niedomagania, lecz po zastosowaniu babcinych kuracji - czosnek, miód i dużo snu - wszystko wraca do normy. (A ostatnio coraz częściej zwracamy się z prośbą o przybycie odpowiedniego lekarza - duchowego lub nie, żeby nam pomógł z daną dolegliwością).
.

Wpis 11. Islam i Chrześcijaństwo nie przeciwko sobie lecz razem naprzeciw swemu wspólnemu wrogowi...

Islam nie jest naszym wrogiem, lecz prawdziwymi wrogami są wszyscy ci, co nas sobie przeciwstawiają i chcą, abyśmy wzajemnie się mordowali. Tak jak my - Chrześcijanie - mamy święte prawo bronić swoich racji, przekonań, poglądów, to tak samo i oni - Islamiści - mogą w taki sam sposób postępować. To jest jak najbardziej zrozumiałe. I nie ma się tutaj co obnosić ze świętym oburzeniem, że to oni są poganami, że są jakimiś barbarzyńcami i mordercami, gdyż na tych „chrześcijańskich” rękach krew wszystkich naszych ofiar dobrze jeszcze nie wyschła i cały czas nie do końca została z nich zmyta, bo wciąż w nowej się broczą.
.