czwartek, 2 lutego 2017

Wpis 20. Mag Jaromir został wybudzony z uśpienia. Czy w takim razie antyczni bogowie już do nas powracają?


I czy jednym z nich jest może przedstawiciel legendarnej Cywilizacji Anunnaki, zamieszkującej jedną z Planet w Konstelacji Oriona, która na Ziemi utworzyła kulturę Sumerów, a dużo wcześniej miała swój wielki udział w powstaniu rasy ludzkiej? Z dużym prawdopodobieństwem tak właśnie jest. Jak w przeszłości tak i obecnie było i jest wiele zapowiedzi, przepowiedni dotyczących powrotu bogów na Ziemię, ponownego przybycia Mędrców, Ludzi z Gwiazd, którzy będą nas uczyć i prowadzić właściwą już drogą rozwoju cywilizacyjnego, a przede wszystkim rozwoju duchowego. Oczywiście, nie jest to jeszcze powrót na szeroką skalę, lecz w tym przypadku wierzymy i jesteśmy przekonani o wystąpieniu wyjątku od reguły, czyli że jedna jaskółka wiosnę jednak czyni.
.



W minionym roku w Internecie pojawił się amatorski film przedstawiający dwie postacie, znajdujące się w głębokim stanie uśpienia. Jedną z nich jest właśnie Mag, Mędrzec Jaromir. Drugą zaś jest pewien władca, jakiś król, ale na jego temat w tym nagraniu niewiele się mówi. Wspomina się też o trzeciej osobie. Jest nią monarchini, lecz ona w tym nagraniu się nie pojawia.


Poniżej jest tłumaczenie z wersji hiszpańskiej tego filmu. Dodaliśmy do niego kilka spostrzeżeń, a na samym końcu pozwoliliśmy sobie umieścić trochę pewnych faktów, jakie mogły zaistnieć w związku z tym niezwykle ważkim odkryciem.
video
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=zKDrWGPYJjc

Tłumaczenie: Kilka miesięcy temu upubliczniono dla krajów zachodu nagranie dokonane prawdopodobnie w Iranie, wskazujące na przypadkowe odkrycie trzech sarkofagów wraz ze spoczywającymi w nich osobami pokaźnego wzrostu. Dwie z nich znajdowały się w doskonałym stanie, poprzez zastosowanie technologii opartej na kryształach, która utrzymywała je jakby pod kloszem, w kokonie czasu i znajdowały się one w głębokim śnie, letargu.”


(60 minut przebywania w takim sarkofagu pod kloszem czasu, to 60 lat życia na Ziemi, więc 1440 lat w ciągu doby. A zatem 12000 lat to tyle co 8,5 naszego dnia – w zaokrągleniu).

„Na dostępnym nagraniu widoczny jest tylko władca wysokiego wzrostu i Mędrzec Jaromir. Oprócz tego mówi się o istnieniu trzeciego sarkofagu, w jakim znajdowała się bliżej nieokreślona królowa, także pokaźnego wzrostu, lecz ona nie została sfilmowana.”

„Padło wiele pytań związanych z tym filmem, a przyglądając się uważniej tej sprawie wydaje się, że na Zachodzie będziemy powoli czerpać swą wiedzę z tego, co już zostało ustalone przez rosyjskich naukowców, dlatego że niewiele nowin, jakie do nas docierają jest tylko w języku rosyjskim, co utrudnia śledzenie nowych doniesień.”

„Ale teraz więcej uchylimy rąbka tajemnicy w związku ze słynnymi filmami z udziałem znanego rosyjskiego profesora językoznawcy.”

„Walerij Aleksiejewicz Czudinow jest profesorem historii kultury słowiańskiej Państwowej Akademii Nauk, a także doktorem nauk filozoficznych. To wybitna postać w Rosji pod względem znajomości języków starożytnych, mająca na swoim koncie wiele książek o pochodzeniu języków mających prasłowiańskie korzenie. W roku 2014-tym udzielił kilku wywiadów innym badaczom.”
  .






(Można tutaj dodać, że oprócz tytułów naukowych wymienionych powyżej Walerij Czudinow jest również dyrektorem Instytutu Kultury Starosłowiańskiej oraz Kultur Staroeurozajatyckich. Jego prace naukowe traktuje się poważnie, w przeciwieństwie do osiągnięć polskiego badacza, pana Winicjusza Kossakowskiego, który po wielu latach mozolnej pracy odczytał polskie runa! – a którego książka jest publikowana w poniższym dziale. Źródło: http://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/runy-slowianskie-pismo/)



Dalszy ciąg tłumaczenia:



„Rosyjski profesor wyjawił, że wiosną 2008-go roku otrzymał osobiście prośbę od władz państwowych, dotyczącą odczytania napisów znajdujących się na pewnym sarkofagu. Przedstawiciele rządu rosyjskiego, którzy się nie wylegitymowali, pokazali mu dwa zdjęcia i amatorskie nagranie domniemanego Maga Jaromira.”



„Dopiero w czasie podróży do Iranu, podejmując współpracę na wezwanie o pomoc ze strony władz irańskich w celu zbadania tego odkrycia, dowiedział się o tym przypadkowym znalezisku, do jakiego doszło podczas prac budowlanych w mauzoleum z trzema wcześniej wymienionymi grobowcami, z których dwie osoby zginęły wskutek wadliwego funkcjonowania mechanizmu, jaki je zabezpieczał, ale trzecia osoba, Mędrzec przeżył długi proces wybudzania.”



„To co zostało powiedziane potwierdza także David Wilcock, w programie dostępnym na portalu Gaia TV o pewnych osobnikach, którzy doznali obrażeń w chwili wejścia do owej bańki czasu, jaka zabezpieczała istoty spoczywające w sarkofagach.”



(Tutaj możemy uzupełnić tę wiadomość o przestrogi Duchowego Opiekuna Ziemi Enki, dotyczące istnienia zabezpieczeń energetycznych znajdujących się w różnych ważnych miejscach, na przykład na Płaskowyżu Giza, w Sfinksie, w grobowcu Wielkiego Budowniczego Chufu, a także w podziemiach zamku na górze Ślęża, których naruszenie przez osoby nieodpowiednie lub nie posiadające upoważnienia Świata Duchowego skutkuje śmiercią, tak jak to było w przypadku nieuprawnionego wejścia do grobowca faraona Tutanchamona w Dolinie Królów).



„Co do szczegółów, to rosyjski uczony idzie dalej, mówiąc o dwóch istotach zmarłych z powodu wyjęcia z ich grobowców przedmiotów wykonanych ze złota, jakie były na ich wyposażeniu podczas owej podróży w czasie, jak również i tej trzeciej osoby znajdującej się w śpiączce.”


„W czasie badań przeprowadzonych tylko w miejscach, w jakich temu naukowcowi na to pozwolono, okazało się również, iż według władz państwowych w sarkofagu Mędrca początkowo znajdowało się pięć złotych ksiąg i dawna mapa Eurazji.”
 



(Zastanawiające co jest ukazane na tej mapie? Może grobowce następnych bogów w Imperium Słowian, oczekujących na wybudzenie? O tak… Bardzo by nam się przydał taki Mędrzec. A w dodatku te Złote Księgi… Jak nam je udostępnią, to dopiero będziemy mieli nie lada lekturę!)


„Jednak odmówiono mu dostępu zarówno do tej mapy, jak i do ksiąg. Natomiast poproszono go jeszcze o zbadanie napisów, jakimi były opatrzone dwa pozostałe sarkofagi, ale jedynie na podstawie zdjęć.”








„Po wykonania tego zadania uczony powiedział, że na sarkofagu zostało wyryte imię Mędrca, brzmiące Jaromir, który w czasie „zamrożenia” miał aż 850 lat. Dodatkowo na koronie, jaką Mędrzec ma na głowie, znajduje się kilka napisów charakteryzujących jego osobę jako Mędrca Wiosny. Inny napis zaś określa go jako Jasnowidza Jaromira, a ponadto również jako Proroka Bogów.”



„To nie wszystko, gdyż profesor obdarzył nas powalającymi wiadomościami. Jedną z nich jest to, że proces wybudzania przebiegł w sposób naturalny i trwał ponad rok, a na poparcie tego twierdzenia uczony przedstawił wykonane przez siebie zdjęcia, na jakich pojawia się ów Mędrzec w 2009-tym roku, z włosami i brodą oczywiście znacznie dłuższą, w porównaniu z ujęciami z nagrania z roku 2008-go, a oprócz tego z bardziej jędrną i elastyczną skórą.”

„Ale profesor na tym nie poprzestaje, lecz mówi o małej pogawędce jaką Mędrzec miał z uczonym potwierdzając, że Jaromir to jest jego imię, i że – jak dosłownie to powiedział – czekał na wybudzenie żeby pomóc ludzkości pokonać duże trudności jakie ją czekają.”

„Na koniec profesor Czudinow dodaje, że Jaromir całkowicie powrócił do życia, zachowuje się normalnie i jest świadomy, że w obecnym czasie znajduje się w kraju islamskim i jest chroniony przez rząd Iranu 24 godziny na dobę.”

„Należy również pamiętać i o tym, że David Wilcock omawiał wcześniej coś podobnego w swoim programie wskazując, że kiedy Jaromir wrócił do pełni sił, to odbył spotkania z irańskimi zwierzchnikami religijnymi, tak jak i z przedstawicielami rządu tego kraju.”

„Oprócz tego profesor wyznał, że początkowo był namawiany przez rząd rosyjski, aby zachował całkowite milczenie w tej sprawie. Jednak kiedy nagrania wyciekły do Internetu, zakaz uznano za nieważny i dlatego postanowił rozmawiać z prasą. A w rosyjskich środkach masowego przekazu docieka się, gdyż temat ten odbił się w nich szerokim echem, czy mogły wystąpić naciski ze strony USA i Izraela, aby to one zadbały o te grobowce, a zwłaszcza państwo żydowskie, którego tajne służby wiedziały o tej sprawie, oferując najpierw pokaźną sumę pieniędzy, by następnie przejść do bezpośrednich gróźb, wobec których państwo islamskie powinno się zastanowić, czy ma pełne prawo do tych znalezisk archeologicznych.”

„Jak powiedzieliśmy w poprzednim filmie, aby mogło dojść do rozwiązania następnych wątpliwości związanych z tym tak niezwykłym zagadnieniem, jest koniecznym żeby osoby bezpośrednio zaangażowane w tę sprawę zdecydowały się mówić, a wtedy z pewnością można się spodziewać, że jeśli pojawią się nowe wiadomości w tej kwestii, to siłą rzeczy nadejdą one z Rosji, ze względu na hermetyczność teokratycznego reżimu irańskiego.” (Ale ich podsumowali… Syjonistyczno-masońska propaganda na całego.)

„Natomiast jeśli to wszystko było by prawdą, to by wywróciło do góry nogami wiele formalnych poglądów, jakie przyjmujemy za pewnik, a wśród nich poglądy historyczne i religijne, nie zapominając przy tym o władzy ekonomicznej, jaka z nich wynika.”

To tyle, jeśli chodzi o samo tłumaczenie. W podsumowaniu pozwolimy sobie na kilka uzupełnień. Ale najpierw pierwsza ciekawostka. Podobno na całym świecie znajdują się takie ukryte grobowce z sarkofagami, w których bogowie czekają na swój czas, oczekują na tę chwilę, kiedy będą mogli zacząć nam pomagać. I z całą pewnością taka pomoc bardzo nam się przyda.

A co do tych gróźb wobec Iranu ze strony Izraela, to warto przypomnieć paniczną histerię tego drugiego kraju, którego premier przez kilka lat – począwszy od roku 2009-go, kiedy to ponownie objął swój urząd – aż wychodził z siebie żeby tylko doprowadzić do zbrojnego bandyckiego napadu na Iran, oczywiście wspólnie ze swoim wiernym poddanym, Cocacolandią.

Izrael powiadomił USA, że zamierza dokonać bombardowania najważniejszej instalacji irańskiego programu jądrowego w Natanz. Wiadomość ta jest z dnia 12-go stycznia 2009-go roku. W dodatku Izrael grał na sojuszniczej nucie, ponieważ twierdził, że jego mieszkańcy mogą być pierwszym celem, jak tylko Iran rzeczywiście wejdzie w posiadanie wyprodukowanych przez siebie bomb atomowych. Takie straszenie siebie i innych na niewiele na szczęście się zdało, bo jak wszystkim oczywiście wiadomo, nic z tego wszystkiego nie wyszło. Nie doszło do żadnej zbrojnej napaści na Iran. I bardzo dobrze, bo znowu by się okazało, że nie znaleziono żadnych głowic atomowych, a wszelkie obawy wobec tego kraju były bezpodstawne, tak jak wcześniej w przypadku Iraku.

Jednak nie tylko gniazdo syjonistów tak się szykowało na Iran, ponieważ w końcu i sama Cocacolandia szukała najmniejszej tylko wymówki, włącznie z upozorowaniem przez siebie ataku Persów (fałszywa flaga), by na nich napaść. (I to ciągłe prowokowanie naruszaniem ich wód terytorialnych przez amerykańskie okręty). A gdy nic z tego nie wyszło, to doszło nawet do tego, że Krzaczasty, to znaczy ten, no… Bush – bez względu na wszystko chciał natychmiast uderzyć na Iran, nawet bez międzynarodowych uzgodnień, bez zawiązania jakiejś koalicji czy też podjęcia decyzji przez ONZ, samemu wydając histeryczny rozkaz otwarcia ognia jednemu ze swoich generałów, który mając głowę na karku na szczęście odważnie odmówił jego wykonania. (Jak już Świat Ducha czemuś się sprzeciwi, to nie ma takiej siły, żeby to zmienić).

Natomiast ostatnio też padły ciekawe słowa. Jeden z dowódców wojskowych Iranu powiedział coś bardzo zastanawiającego, co z pewnością mogło zaskoczyć niejeden rząd, jak również rządy światowych mocarstw. Otóż przestrzegł, że jeśli jakiś kraj odważy się dokonać zbrojnej napaści na Iran, to takie państwo zostanie zmiecione z powierzchni ziemi. Czyżby Persowie weszli w posiadanie jakiejś pozaziemskiej broni albo wyjątkowej technologii przekazanej właśnie przez Jaromira? Bo jeśli nie, to mogłoby to oznaczać, że Iran jednak wyprodukował swoje bomby atomowe…

Cóż, czas pokarze. A wracając do omawianego odkrycia. Skoro Mędrzec Jaromir ma pomóc ludzkości w rozwiązaniu różnych trudności, jakie na nią przyjdą, to znaczy, że:

Po pierwsze – tych trudności nie unikniemy, co już widać choćby po pierwszych decyzjach prezydenta – jak mu tam… Trąba? Trampka? Oj, przepraszam… Trump’a. Facet zaledwie kilka dni na stołku, a już tyle namącił. Ale „zdolny”… (Tak, bardzo dobrze się spisuje następna marionetka iluminatów-umarlaków). A w jednej z ostatnich sesji przekazu telepatycznego (http://misjafaraon.com/sesje/) Duch Święty wyraźnie przestrzega przed nowym prezydentem USA mówiąc, że jeśli ktoś myślał, że poprzedni prezydent był taki zły, no to teraz będzie miał okazję się o tym przekonać.

Po drugie – w Biblii jest napisane, że zanim Pan Bóg wymierzy cios (albo można powiedzieć – sprawi lanie), to najpierw opatruje rany. To znaczy, że nasz Ojciec Niebieski najpierw przygotowuje remedium na nadchodzące bolączki. Z tego wniosek, że jeśli należy się nam nauczka, przerobienie następnej bolesnej lekcji, no to będziemy ją mieli. Szkoda tylko, że jak do tej pory, żeby coś zrozumieć i zacząć lepiej postępować, to najpierw musimy swoje przecierpieć i dużo doświadczyć.

No ale trudno, bo jak się okazuje, to nie tylko Polak przed szkodą i po szkodzie głupi. Są jeszcze głupsi, dużo głupsi od nas. Tylko wielka szkoda, że potrzebne są te bardzo bolesne lekcje. A przecież wystarczyło by przyjąć do wiadomości wszystkie pouczenia, prawdy i nauki z Wysokości do nas płynące, zrozumieć je i w praktyce wykorzystać. Proste, ale trzeba tego chcieć.

Tylko jakoś ciągle nam to gmatwa ta cała zgraja gnębicieli, to całe wstecznictwo, iluminactwo i ta syjonistyczna masoneria. Tylko że nie do końca tak jest, ponieważ daliśmy się im nabrać. Robią z nami co chcą i mącą nam umysły na każdym kroku. A my dobrowolnie raczymy się ich trucizną, zachwycając się jaka to ona wyśmienita i wyborowa. Nie mamy więc żadnego usprawiedliwienia.

A skoro nadal ich słuchamy i wciąż jesteśmy im posłuszni, no to w końcu Pan Bóg znajdzie sposób, żebyśmy w końcu zwrócili uwagę na Niego i Jego zaczęli słuchać. A że będzie trochę bolało, jak po porządnym laniu, no to same i sami jesteśmy sobie winne i winni. Trudno, trzeba było słuchać swojego Prawdziwego Ojca, bo wtedy udało by się tego wszystkiego uniknąć. A tak to mamy co mamy.

I żeby się pozbyć tego wszędobylskiego bałaganu, musi nastąpić porządne potrząśnięcie niesfornymi dziećmi. O tym też uprzedzał Duch Święty. Jak się z nas wytrzęsie całe zło, to dopiero wtedy zrozumiemy i spotulniejemy. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że już czas najwyższy ku temu, żeby ten bałagan stąd usunąć. Każdy przejaw rzeczy niewłaściwych zakończy wreszcie swe istnienie. I nie ważne jak one mają na imię. Nie ważne, czy to jest takie czy inne państwo, taki czy inny naród, takie czy inne miasto, ustrój polityczny, klan, takie czy inne tajne ugrupowanie, taka czy inna ideologia, religia, czy też jeszcze jakieś tam inne euro-koślawe dziwactwo. Wszystko zostanie usunięte!

Czas oczekiwania na poprawę ludzkości minął. Koniec. Teraz nadszedł czas na zmiany. Każdy człowiek już się opowiedział, po której stronie się znajduje. Każdy człowiek swoimi czynami dokonał swojego niezaprzeczalnego wyboru. A skoro tak, to nie pozostaje nic innego jak pożegnać tych wszystkich gnębicieli oraz tych, co tak wiernie im służyli i podziękować im za całokształt ich nędznej działalności. A wtedy wreszcie powrócimy do właściwego życia i wszystkim innym bliźnim pomożemy w tym samym, czyli w powrocie do normalności, do człowieczeństwa, godności i do bycia prawdziwymi bliźnimi dla siebie nawzajem i dla naszego Domu, Matki Natury i Matki Ziemi.

Tylko wielka szkoda, że tyle dusz niestety nie potrafiło tego zrozumieć i żyć jak przystało na prawdziwą Cząstkę Energii Najwyższej. Cóż, skoro ta cząstka została zabrudzona niecnym postępowaniem, no to teraz zostanie oczyszczona w ogniu zmian. A musi on być gorący, jak gorąca kąpiel, żeby ten cały bród, który tak mocno przywarł do duszy został z niej bardzo dokładnie usunięty.

A te dusze, które tutaj już nie mają na to szansy, będą mieć jeszcze następną możliwość oczyszczenia, ale już nie na naszej Ziemi. Wystarczy im tego dobrego. Teraz ten świat nie jest dla nich lecz dla nas. To nie one będą ciągle miały tutaj coś do powiedzenia, ale to my dojdziemy wreszcie do głosu. A jak tamte dusze chcą narzekać, to cały żal mogą mieć tylko do siebie. Nikt ich do niczego nie zmuszał. Same przecież czyniły wszelkie zło i w nim się pławiły, a które to nam musi zostać porządnie wybite z głowy, żeby przypadkiem w jakiejś najmniej odpowiedniej chwili znowu się w niej nie pojawiło.

Trzeba nam zapomnieć to niskie, niewłaściwe bytowanie i przejść na wyższy poziom człowieczeństwa, na wyższy poziom istnienia – w pełni godny, jedyny właściwy i prawdziwe człowieczy. Właśnie taki, jaki jest nam przeznaczony od zarania dziejów, bo skoro do tej pory nie mogliśmy sobie z tym poradzić, to Pan Bóg Jahwe nam w tym pomoże. I to we właściwym tego słowa znaczeniu. Duch musi powstać z popiołów. A zrozumienie tego jest tym właściwym kluczem otwierającym drzwi do przyszłego i prawdziwego życia, jakie w odwiecznym TERAZ ma swój początek. I to tyle na ten temat.