wtorek, 11 lipca 2017

Wpis 40. List otwarty do Narodu Rosyjskiego i do wszystkich Słowian.


Narodzie Rosyjski - nasze Siostry Słowianki, nasi Bracia Słowianie i wszyscy Wielcy Słowianie na całym świecie. Jesteśmy Jednością i wielką potęgą, ale nie dlatego, żebyśmy same i sami mogli to sprawić, lecz jedynie dla tej przyczyny, dla jakiej Panu na Niebiosach, naszemu Ojcu Niebieskiemu Jahwe tak się upodobało, ponieważ to On Sam tak zechciał. Zechciał, abyśmy w jedności przez długie tysiąclecia trwali, ukazując całemu światu chwałę Samego Ojca Stworzyciela, jak na Jego godne i żyjące w powszechnej zgodzie dzieci przystało. Aż do czasu. Nadszedł bowiem Czas, nastała bowiem taka Energia w tym wymiarze, jaka zaprowadziła swój nieporządek i doprowadziła do zniszczenia. Swoim zasięgiem dosięgła i nas, tak jak i wszystkie starożytne, wielkie kultury. Żadna z nich nie wytrwała w swojej pierwotnej postaci do czasów obecnych. Nastąpiło to, co miało nastąpić i nie uniknęliśmy tego, co było nie do uniknięcia. Na Ziemi zapanowała Energia niska, ociężała i nierozumna. Postanowiła działać przeciwko Dobru, Światłości i samemu Życiu. W naszym świecie dokonała strasznych rzeczy. Wyrządziła wiele krzywd Matce Naturze i Matce Ziemi. Rozpanoszyła  się w naszym wymiarze ponad wszelką miarę. W tym powszechnym nieładzie zatraciliśmy swoją Boską tożsamość i zapomnieliśmy o naszym wspólnym Wielkim Ojcu Jahwe.
.

Daliśmy się zwieść tym niskim, ciemnym siłom, siłom zła. Popadliśmy w kłamliwą ze wszech miar ułudę nikczemności, podłości i zdrady. Dopuściliśmy się bardzo ciężkich zbrodni na własnych Siostrach i Braciach, Matkach i Ojcach. Kierowani fałszem i powodowani ułudą byliśmy po wielokroć święcie przekonani (zmanipulowani), że czynimy to w imię patriotyzmu - miłości do ojczyzny, dając się podpuścić zdradzieckim hasłom powstańczym. Mając pełne przekonanie o należycie wypełnionym obowiązku, wynikającym z najwyższej troski o najwyższe wartości, wielokrotnie daliśmy się ponieść rwącemu i ślepemu nurtowi gwałtownych przemian burzliwej historii, wzniecając rewolucje albo ruszając za karłowatym Francuzem na Moskwę. Zamiast budować, jednoczyć, pielęgnować, woleliśmy napadać, niszczyć, uśmiercać. A to dla zdobycia bogactw, zaspokojenia czyjejś urażonej ambicji lub dla zwykłego wichrzenia, żeby tylko jakaś wojna - nie ważne o co - dalej trwała. A jak jedna się skończy, to zaraz następną trzeba szybko wzniecić.

Jak wszyscy w równym stopniu winę ponosimy, tak wszyscy szczere przebaczenie w jednakowej mierze winni sobie jesteśmy. Całkowite przebaczenie - płynące z głębi wielce pokornego serca, dobywające się z wnętrza rozdartej duszy krzyczącej wielkim głosem - bo łaknące Prawdy, Sprawiedliwości, Miłości. Przebaczenie i takie, jakie wynika ze zwykłego zdrowego rozsądku, ze zwykłego pójścia po rozum do głowy. Wystarczy chwilę pomyśleć, żeby w pełnym świetle wyraźnie ujrzeć dokąd nam wspólnie iść trzeba. Przebaczenie oznacza zapomnieć o dawnych i tych nowych krzywdach. Możemy o nich wiedzieć, lecz niech nie przesłaniają nam oczu i nie zaciemniają umysłu. Zapomnieć, to jest prawdziwe przebaczenie. Tutaj bardzo nam jest potrzebny całkowity zanik pamięci, by niechlubne wspomnienia nie kładły się długim i ponurym cieniem na naszej nowej i pięknej drodze.

Uderzmy się mocno w pierś i głośno, i wspólnie wyznajmy sobie własne, a tak ciężkie winy. Wystarczy tylko raz to uczynić, a będziemy dostatecznie oczyszczeni, by również w pokorze naszych serc móc uniżenie zwrócić się do naszego wspólnego Ojca Niebieskiego, by wybłagać Jego Potężne Miłosierdzie dla odbudowania i dla przywrócenia nam pięknych Słowiańskich Serc. Serc czystych, bogobojnych, szczerych i żarliwych. Żarliwych do ciężkiej pracy nad sobą - to najpierw - i nad naszym wspólnym, i lepszym życiem. Nad takim życiem, jakie będzie do pozazdroszczenia przez wszystkie inne narody tej Ziemi!

Życie! Właśnie tak, Życie, bo to o nie tutaj chodzi. Zostaliśmy go prawie doszczętni pozbawieni, ponieważ to co teraz tutaj mamy, to jest jego tragiczna przeciwność, to jakieś groteskowe i skrajne nędzne bytowanie. To jest istne piekło i całej ludzkości ogromna porażka. Daliśmy się zwieść, omamić, oszukać i uśmiercić wszelkim fizycznym uciechom tego marnego trwania. Tak daleko odeszliśmy od Źródła w naszym doczesnym zapamiętaniu, że czas najwyższy wyprostować własne drogi życia i odnaleźć tę jedyną ścieżkę naprawy, poprawy i powrotu. Powrotu do Jedynego i Prawdziwego Źródła Życia!

Pozwólmy więc, żeby ta Cząsteczka Boskiej Energii, (jaka przecież nigdy nas nie opuściła i zawsze mieszka w naszym sercu, pomimo naszych wielokrotnych prób usunięcia jej stamtąd) wskazała nam właściwy kierunek i rozświetliła nam umysł w ukazaniu tego, od czego zacząć, jak rozpocząć naszą najważniejszą wędrówkę spośród wszystkich wędrówek wszystkich naszych dotychczasowych wcieleń, reinkarnacji. Na tej Cząsteczce Boskiej Energii polegajmy całym naszym sercem, całym naszym umysłem i z całej naszej woli, gdyż mamy ją od samego Ojca Stworzyciela. Podążajmy więc za nią ze wszystkich naszych sił, zachowując nadzieję, pielęgnując miłość i pamiętając o wybaczeniu, czyli żeby zapomnieć i niepotrzebnie nie przypominać sobie tego co było, co odeszło, co minęło.

Liczy się to co nadchodzi, co jest nowym, wzniosłym i światłym. Liczy się to, co jest w górze, to, co wspólnym i zgodnym wysiłkiem uczynić jesteśmy w stanie. Tak, jesteśmy w stanie - Ty i ja. Oczywiście najpierw z błogosławieństwem naszego Najwspanialszego i Wielkiego Ojca Stworzyciela. Przecież jak Go bardzo ładnie poprosimy o pomoc, to przecież On, Kochający Ojciec Swoim Dzieciom tej niezastąpionej i pięknej pomocy nie odmówi. A jeśli tak, to skoro Pan Bóg z nami, to któż przeciwko Niemu i nam! Wierzmy i działajmy. Ufajmy i idźmy naprzód. Bądźmy mężni i dzielni, a Pan Bóg we wszystkim będzie nam błogosławić.

Nie zwlekaj Droga Siostro Słowianko i nie zwlekaj również Ty, Drogi Bracie Słowianinie. Ogrom pracy przed nami! Tak, bardzo wiele zaniedbaliśmy i tym więcej mamy teraz do nadrobienia. Pomyślcie tylko Kochani, jak wiele dobrego Pan Bóg za naszym pośrednictwem jest w stanie uczynić! Wyobraźmy sobie lepsze życie i ku temu życiu zmierzajmy wszyscy wespół, wszyscy zgodnie i to już dziś. Spójrzmy wokoło. Rozejrzyjmy się i zobaczmy, jak naprawdę wiele możemy zmienić! Zechciejmy zrozumieć, jak wspaniałe życie możemy mieć wszyscy bez wyjątku! Tak, życie jest piękne, życie jest cudowne, bo życie to Życie, życie to Istnienie, to szczęście i radość samych Niebios sięgająca, bo na skrzydłach Miłości potrafiąca wznieść się do samego Siódmego Nieba! I to już za naszego życia!

„Ulatuj na skrzydłach wiatru w kraju rodzinnym, rodzima pieśni nasza,
Tam gdzie myśmy cię swobodnie śpiewali, gdzie było tak beztrosko nam z tobą”.

A dlaczego nie? Kto nam zabroni? Kto się sprzeciwi? Skoro Wolą naszego Wielkiego Ojca jest obdarzyć nas szczęściem tu i teraz, to ochoczo po nie sięgnijmy, to radośnie wyjdźmy na jego spotkanie! Nie stać nas na taki wyczyn? Ależ stać i to jak najbardziej. Nasi wielcy i wspaniali Przodkowie byli w stanie to uczynić, więc i nam nie pozostało nic innego, jak im dorównać i tego samego dokonać. Okażmy się ich godni! Okażmy się ich Prawdziwymi Potomkami! Takimi, co Pana Boga w sercu mają! Tak - Ojciec Niebieski kocha Swoje wszystkie dzieci, kocha wszystkich Słowian, kocha Ciebie i mnie!

I co? Może to mało?! To aż nadto i aż tyle, że aż ducha dumą rozpiera! Jak kiedyś poczytałem sobie o wspaniałej i wielkiej historii potężnego Narodu Słowian, to idąc do sklepu tak wysoko z dumy miałem podniesioną głowę, że sam się bardzo dziwiłem, jak ja doszedłem do tego sklepu i nie przewracałem się za każdym krokiem, bo w ogóle nie patrzyłem pod nogi. To tak, jakbym naprawdę szedł z głową w chmurach, albo jak bym został niesiony na skrzydłach tak bardzo chlubnej i wspaniałej przeszłości wszystkich Słowian. Tak - wszystkich Słowian jednakowo i bez żadnego wyjątku.

Dlatego nie ważne, w jakim teraz kraju przebywasz i jakim władasz językiem, gdyż swoim ojczystym nie jesteś już w stanie się posługiwać. To się w ogóle nie liczy, ponieważ to co najbardziej się liczy to Twoje Serce! Twoje Serce, co bije w rytm Słowiańskiej Duszy. Twoje Serce, co jest tak bogate w Stwórcy Wszechrzeczy, że potrafi choćby całemu światu podarować największe swoje skarby dla dobra całej ludzkości! I wiem, z całą pewnością to wiem i widzę to nadzwyczaj wyraźnie, że Twoje i moje serce jeszcze nie raz zadziwi ten świat. Nasze serca jeszcze nie raz wprawią w takie zdumienie wszystkich ludzi na tym świecie, że wszyscy oni zamilkną z takiego zachwytu, że aż święta cisza zapanuje na Ziemi, bo wszystkie wojny wielce zawstydzone pójdą sobie od nas na zawsze. Nasze Słowiańskie Serca posłużą Ojcu Niebieskiemu do uczynienia takich cudów, o jakich wszyscy marzymy, jakich pragniemy i jakich z wielkim utęsknieniem wyglądamy.

I stanie się ten cud pojednania Narodu Rosyjskiego i Polskiego. Dokona się ten piękny cud odrodzenia braterskiej miłości w naszej wspaniałej i tej samej, jednej rodzinie. Pojednanie bez żadnych różnic, bo wciąż w tej samej i niezmiennie wiernej Przodkom rodzinie słowiańskiej, gdyż jak oni na to zasługują, żeby właśnie tak ich najlepiej uczcić, to tak samo Ty i ja zasługujemy, byśmy wzajemnie się obdarowali tym co najpiękniejsze, najlepsze, najszlachetniejsze - byśmy własnym sercem obdarować się potrafili. A dar ten najdoskonalszy, jaki możemy mieć dla siebie nawzajem.

Dlatego - Siostro Rosjanko i Bracie Rosjaninie - z głębi swej rozdartej duszy wskutek tego wszystkiego co niechlubnego było, pokornie Cię proszę o wybaczenie mi każdej wyrządzonej Ci krzywdy. Proszę Cię również - a to ze skruszonym mym sercem, szczerym i braterskim - abyś mi łaskawie pozwoliła i pozwolił - Czcigodna Siostro Rosjanko i Czcigodny Bracie Rosjaninie - spróbować naprawić wszystkie krzywdy Tobie zadane, każdy ból, jaki Ci sprawił cierpienie. Pozwól mi proszę stać się na nowo Twoim Słowiańskim Bratem, odrodzonym, nowym i szczerym, jak szczera jest moja dusza i serce, Słowiańskie Serce.

Liczne są nasze przewinienia i liczne błędy. Za wszystkie serdecznie Was przepraszamy i uczynimy wszystko co w naszej mocy, aby już nigdy się nie powtórzyły i nigdy nas nie poróżniły. Należymy do tej samej cudownej Rodziny. Mamy tę samą wspaniałą historię. Mamy wspólnych  wielkich Przodków. Podejmijmy się więc wspólnie tego ogromnego i pięknego dzieła, aby nasza ze wszech miar chlubna historia zatoczyła swe dziejowe koło i znów do nas zawitała! Niech się tak stanie, bo jesteśmy tego warci, bo jesteśmy tego godni i jesteśmy to winni naszym Ojcom, naszym Bogom - tym co z nami na Ziemi przez tysiące lat przebywali, jak i tym Bogom na Wysokościach, co teraz w tym dziele nam pomagają i uważnie nam się przyglądają, ponieważ bardzo im zależy na naszym pełnym powodzeniu i szczęściu dla wszelkiej chwały i uwielbienia Jedynego Ojca Niebieskiego, Wszechmogącego, Największej Mądrości! I tak niech się stanie!